piątek, 23 marzec 2012 16:51

Relacja z Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier.

Written by  kurizu
Rate this item
(0 votes)

Od 21 lat co roku w Łodzi organizowany jest Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier (w skrócie MFKiG). Podczas tego festiwalu mamy okazje zapoznać się z różnymi komiksami, z mangą. Są też również gry komputerowe, konsolowe oraz od tego roku Festiwal miał okazje gościć również gry Japońskie.


Piątek

Do Łodzi w składzie: Dominik Kolenda, Kuba Tomaszewski, Janusz Kurek oraz Piotrek Pych, przyjechała grupa reprezentująca PLM.

O godzinie około 17 odebrałem ich spod Łódzkiego Domu Kultury i poszliśmy zapoznać się z przyszłą salą oraz z Agendą programu... Dostaliśmy dość małą sale w której były 2 stoły idealnie nadające się do gry w Mahjonga oraz parę mniejszych stołów na których mogliśmy się rozłożyć sprzętem z łódzkiego klubu Go oraz pozostałych gier japońskich. Siedzieliśmy w naszej przyszłej sali do godziny 22, po czym udaliśmy się do miejsca w którym grupa z PLM miała przenocować.

Sobota

W Sobotę o godzinie 9:30, przy odbieraniu klucza do sali dowiedzieliśmy się, że mamy mieć dzieloną salę z osobami od gwiezdnych wojen co za tym idzie sala stała się dla nas jeszcze bardziej ciasna niż była.

O godzinie 10 mieliśmy już rozstawione 2 stoły do Mahjonga, rozwieszony plakat promujący PLM i w oczekiwaniu na pierwsze osoby rozegraliśmy pierwszego hanchana.
Około godziny 11 pojawiły się pierwsze osoby oraz przyszły osoby reprezentujące łódzki klub Go po przybyciu których zaczęło się robić tłoczno... Do południa przybyło około 15 osób zainteresowanych Mahjongiem, parę ulotek zostało wziętych, również Go i Shogi cieszyło się dużą popularnością. Po godzinie 14 sięgnęło apogeum i sala była wypełniona po brzegi.


Podczas wolnego czasu od nauki grania, postanowiliśmy sprawdzić swoje umięjętności w szczegółowym liczeniu układów podczas gry próbując doprowadzić ilość punktów Piotra do idealnego zera, co niestety nam się nie udało jednak doszliśmy do wniosku, że jest to idealny trening na usprawnienie umiejętności liczenia punktów i szacowania wartości układu.
Organizatorzy MangaCorner dbali o naszą salę oznaczając ją odpowiednimi kartkami informacyjnymi na drzwiach oraz dbając o to by nikt z osób opiekujących się salą nie był głodny i był w pełni sił, w efekcie sala funkcjonowała aż do godziny 22 (pomimo oficjalnie ustalonego czasu na 18). Przez całą sobotę przez małą salę przeszło co najmniej 40-50 osób zainteresowanych różnorakimi grami japońskimi. Dzień był niemalże idealny gdyby nie drobne problemy jakie wieczorem wynikły z miejsca do spania lecz na szczeście wszystko skończyło się dość dobrze.

Niedziela

Niedziela jak to niedziela jest dniem odpoczynku dlatego też i nam udało się odpocząć. O godzinie 10 zjedliśmy porządne śniadanie i byliśmy gotowi do działania, niestety ze względu na dziwnie zjawiska związane z organizacją musieliśmy zmienić naszą sale i przenieść się do głównej sali gdzie znajdowały się wszystkie atrakcje MangaCorner... pomimo większej przestrzeni i lepszych warunków stwierdziliśmy wspólnie, że jednak poprzednia sala bardziej nam odpowiadała... W niedziele pojawiło się bardzo mało osób. Większość osób jak nie wszystkie osoby to byli stali lub mniej stali bywalce którzy pojawili się również dzień wcześniej w sobotę. Z braku zajęcia postanowiliśmy zatem rozegrać hanchana jednak biorąc pod uwagę nasz rozwój uznaliśmy, że musimy sobie zawyżyć poziom rozgrywki w efekcie czego ustaliliśmy, że będziemy starać się wygrywać na dużych układach dzięki czemu rozgrywka byłaby dłuższa i ciekawsza.
Do stołu dosiedli kolejno poczynając od wschodu : Kuba, Krzysiek (kurizu), Janusz, Piotrek i zaczęliśmy grać...
Jednak nie spodziewaliśmy się, że rozgrywka przyniesie nam aż tak ogromną fale możliwych yakumanów. Sama runda wschodu trwała prawie 3 godziny podczas której doszło do wielu zaskakujących sytuacji, jak np. próba osiągnięcia paarenchana (8 utrzymywania tego samego wiatru przez matkę), czy też runda w której 3 z 4 graczy dążyło do ułożenia kokushi musou. Zdarzały się też sytuacje gdy gracze rezygnowali z dużych układów dążąc do jeszcze większych, jak np. rezygnacja z tsumo Chinitsu na rzecz zbudowania suuanko lub chuurenpoto. Przez moment nawet mieliśmy okazje zabłysnąć w mediach, gdyż podczas naszego starcia "tytanów" przybyła telewizja która nagrała fragment naszej gry przy stole.

Ogólnie podsumując całą partie udało nam się :
- Osiągnąć 13 honba!!!
- 3x tenpai do suuanko (2 x Kuba, 1x Krzysiek)
- 1x tenpai do Chinrouto (Krzysiek)
- 2x isshanten Chuurenpouto (1x Kuba, 1x Piotrek)
- ?x isshanten,ryanshanten Kokushi Musou (Piotrek, Janusz).

Ciekawym zjawiskiem był fakt, że przez całą naszą grę wskaźnik dory nie licząc 2 rund był zawsze kamieniem honorowym co strasznie utrudniało osobom, dążącym do yakumanów, wygranie czegokolwiek.

Przed godziną 15 zakończyliśmy grę, spakowaliśmy cały sprzęt i pożegnałem reprezentantów PLM spod Łódzkiego Domu Kultury którzy wybrali się w podróż powrotną by odpocząć przed następną wyprawą szerzącą zainteresowanie grami japońskimi.

Read 1995 times Last modified on sobota, 24 marzec 2012 13:22
Login to post comments
Affiliate Marketing. Polska Liga Mahjonga
2010-2013

©